Anuncio

El 11 de diciembre de 2025, la comparecencia infinita terminó su fase de actualizaciones diarias. Agradecemos a todxs lxs lectorxs e colaboradorxs. Sin su apoyo no habría seguido adelante este proyecto que nació en abril de 2017 y que vivió un período de inactividad desde el 12 de diciembre de 2018 hasta el 10 de febrero de 2020. Este año homenajeamos también a Jorge Aulicino, escritor y poeta argentino que nos ha dejado el pasado julio, sin el cual no habríamos llegado al formato de actualizaciones diarias. La siguiente fase de la comparecencia infinita será de actualizaciones inusitadas, destellos e intermitencias en la bandeja de correo de cientos de suscriptorxs y de miles de lectorxs. A lxs colaboradorxs pedimos que sigan enviando material, será, como siempre, bien recibido. Volveremos, pero a pequeñas dosis esporádicas. Hasta cuando sea, gracias totales.
Mostrando las entradas con la etiqueta Halina Poświatowska. Mostrar todas las entradas
Mostrando las entradas con la etiqueta Halina Poświatowska. Mostrar todas las entradas

miércoles, 10 de julio de 2024

halina poświatowska / un poema









Para crear un poema, antes bastaba con
un dolor vibrante en los tejidos y un léxico no
más amplio que el grito de un animal. Ahora
hacen falta concepto y argumento y
exploraciones comparativas al fondo de
los diccionarios. Hay cirugías en torno a
las palabras, hay palabras híbridas, medias
palabras, cuartos de palabras y hay
ambigüedad de las letras hinchadas
de tanta sabiduría. Y mi deseo
-polluelo de ruiseñor- calla aturdida por
todas estas partituras e instrumentos. Y
cuando me reclamáis significado siento cómo
la rama que sostiene el frágil nido se rompe
estrepitosamente bajo el peso del piano
que le cae encima.

***
Halina Poświatowska (Częstochowa, 1935-Varsovia, 1967)
Versión de Ada Trzeciakowska

/

Stworzyć wiersz – kiedyś wystarczał
wibrujący ból w tkankach i zasób słów nie
większy od krzyku zwierzęcia. Teraz
potrzebna jest koncepcja i racja i
eksploracje porównawcze w głębiny
słowników. Są zabiegi chirurgiczne wokół
słów, są słowa hybrydy, pół – słowa, ćwierć –
słowa i jest dwuznaczność liter
spuchniętych od mądrości. I pragnienie
moje – pisklę słowicze milczy ogłupiałe od
tych wszystkich partytur i instrumentów. I
kiedy żądacie ode mnie znaczenia czuję, jak
gałąź podtrzymująca cienkie gniazdo łamie
się z trzaskiem pod ciężarem zrzuconego
fortepianu.

martes, 8 de agosto de 2023

halina poświatowska / tres poemas










un recuerdo más
acabo de escribir una palabra

soy una palabra mayor
dos
tres
un poema

mayor -qué significa ser mayor-

en la abstracción llamada historia
me han asignado un rango estrecho
de allí – hasta ahora
crezco

en la abstracción llamada economía
me han ordenado vivir

en la abstracción llamada tiempo:
yerro
me pierdo
e yerro

en el Museo Metropolitano
en el departamento de escultura egipcia
una piedra sonríe con labios de mujer

~

¿Morirá un poco el mundo
cuando yo me muera?

Miro y miro
ahí va el mundo
con el cuello de piel de zorro

nunca pensé
que yo era un pelo en su piel

siempre estuve aquí
y él -allí-

y sin embargo
me complace pensar
que el mundo morirá un poco
cuando yo me muera

~

Quiero escribir sobre ti
sostener con tu nombre una valla torcida
un cerezo helado
sobre tus labios componer estrofas arqueadas
sobre tus pestañas mentir qué oscuras
quiero
enredar los dedos en tu pelo
encontrar un hueco en tu cuello
donde con un susurro apagado
el corazón contradiga a los labios
quiero
tu nombre mezclar con las estrellas
con sangre
estar dentro de ti
y no estar contigo
desaparecer
como una gota de lluvia absorbida por la noche.

***
Halina Poświatowska (Częstochowa, 1935-Varsovia, 1967)
Versiones de Ada Trzeciakowska

/

jeszcze jedno wspomnienie
przed chwilą napisałam słowo

jestem starsza o słowo
o dwa
o trzy
o wiersz

starsza – co to znaczy starsza

w abstrakcji którą nazwano historia
wyznaczono mi wąski przedział
stąd – dotąd
rosnę

w abstrakcji którą nazwano ekonomia
nakazano mi żyć

w abstrakcji którą nazwano czas –
błądzę
gubię się
i błądzę

w Metropolitan Museum
w dziale egipskiej rzeźby
kamień uśmiecha się kobiecymi ustami

~

czy świat umrze trochę
kiedy ja umrę

patrzę patrzę
ubrany w lisi kołnierz
idzie świat

nigdy nie myślałam
że jestem włosem w jego futrze

zawsze byłam tu
on – tam

a jednak
miło jest pomyśleć
że świat umrze trochę
kiedy ja umrę

~

chcę pisać o tobie
twoim imieniem wesprzeć skrzywiony płot
zmarzłą czereśnię
o twoich ustach
składać strofy wygięte
o twoich rzęsach kłamać że ciemne
chcę
wplątać palce w twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyi
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chcę
twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w tobie
nie być z tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchłonęła noc

domingo, 31 de julio de 2022

halina poświatowska / un poema










Levanté una gran cruz negra
y ardí en el fuego del amor
en vano Bizancio
se retorcía sus flácidos dedos
las aureolas de los mártires rodaron por el cielo
una llama iluminó la tierra
la gente miraba inquisitivamente
hacia la estrella Venus
creía entender

***
Halina Poświatowska (Częstochowa, 1935-Varsovia, 1967)
Versión de Ada Trzeciakowska

/

postawiłam sobie wielki czarny krzyż
i spłonęłam w ogniu miłości
na próżno Bizancjum
załamywało wiotkie palce
aureole męczenników toczyły się po niebie
ziemię oświetlił płomień
ludzie badawczo
patrzyli w stronę gwiazdy Wenus
zdawało im się że rozumieją

domingo, 5 de diciembre de 2021

halina poświatowska / poema de amor













                        A Amadeo Modigliani y Jeanne Hebuterne

ellos dos
mediante válvulas del corazón
visibles de parte a parte
desde perfil
enmarcados en el dolor como en oro
miran colgando
de un clavo astral

la noche como una pared
detrás de ellos
el universo con indiferentes
ojos de las estrellas
y solo ellos -solos
en la ventana rozada
de la calle terrestre

y decían que no existe el amor
mentían que el amor había muerto
en el sanatorio que cantaba con fenol
de la muy humana tuberculosis

mientras tanto
arriba por el tejado
una ventana
con maceta de geranios
florecía de rojo
el amor -esparcía pétalos hacia abajo-

***
Halina Poświatowska (Częstochowa, 1935-Varsovia, 1967)
Versión de Ada Trzeciakowska

/

Wiersz o miłości

*

        pamięci Amadeo Modigliani i Jeanne Hebuterne

ich dwoje 
poprzez zastawki serca 
widoczni na wylot 
z profilu 
oprawieni w ból jak w złoto 
patrzą powieszeni 
na astralnym gwoździu

noc jak ściana 
za nimi 
wszechświat z obojętnymi 
oczyma gwiazd 
i tylko oni – samotni 
w odrapanym oknie 
ziemskiej ulicy

a mówili że nie ma miłości 
kłamali ze miłość umarła 
w sanatorium śpiewającym karbolem 
na bardzo ludzką gruźlicę

tymczasem 
wysoko pod dachem 
okno 
z doniczką pelargonii 
obrodziło czerwono 
miłość – posypała się płatkami 
w dół